spilberg87 - 2008-10-26 16:52:55

CO o tym sadzicie ??

eda666 - 2008-10-26 17:47:51

rozwin bardziej co masz na mysli, po co to, dlaczego ????

jak dla mnie to topic bez sensu !!

spilberg87 - 2008-10-26 19:52:59

Dobra opisze sprawe o ktora mi chodzi
Jak wiadomo kongres to zrzeszenie w ktorym znajduja sie osoby z czolowych klubow motocyklowych. I chcialem was spytac co sadzicie o tych wszystkich zasadach jakei oni narzucaja. Ostatnio spotkalem sie z taka opinia : u mnie w okolicy nie ma jakiegos wiekszego klubu motocyklowego. Wiec jest nas motocyklistow sporo i tak poprostu sie umawaimy na jazdy. I mamy nawet taki grupowy profil na NK w celu latwiejszeczo sie zgadywania na ustawki. I ostatnio sie do nas przyczepił jakis koles (chyba z kongresu ) ze nie mozemy sie nazywac klubem(nawet tak nigdy nie mowilislmy ) ze mozemy miec z tego jakies zle konsekwencje czy cos w tym stylu.
Jest ktos moze z was zrzeszony ?? wyrazcie sie na ten temat .. chyba nei jest nic zlego ze jaest nas grupka co dazy pasja motocykle i sobie latamy...

karolclio2 - 2008-10-26 20:38:02

A ja nie rozumiem o co chodzi?? :/

Jacekrysiek - 2008-10-26 21:14:14

no to olejcie kolesia co sie przyczepil i jezdzijcie dalej..

WolfRaider - 2008-10-26 23:59:57

Hmm.. trzeba by zacząć od historii. Lata 40 w Stanach, Hells Angels i te sprawy.
Pominę jednak ten przydługi wstęp.

Kluby motocyklowe to dość ścisłe grona. Dostać się do któregoś z nich to lata poświęceń (dosłownie).
Dlatego, gdy już ktoś dostanie się do takiego klubu, jest z tego dumny jak paw.

Jedną z oznak członkowstwa są barwy klubowe na PLECACH oraz logo kongresu.
Gdy ktoś nosi jakieś barwy na plecach, albo nazywa swoje stowarzyszenie klubem, strasznie podpada takim osobnikom. Do mordobicia i zniszczenia sprzętu włącznie.

Dla mnie to dziecinada i maniactwo. Ale by sobie nie przysparzać problemów,plecy pozostawcie gołe i nie nazywajcie się klubami. Niech się duże dzieci puszą.

Barti - 2008-10-27 08:40:45

WolfRaider napisał:

Hmm.. trzeba by zacząć od historii. Lata 40 w Stanach, Hells Angels i te sprawy.
Pominę jednak ten przydługi wstęp.

Kluby motocyklowe to dość ścisłe grona. Dostać się do któregoś z nich to lata poświęceń (dosłownie).
Dlatego, gdy już ktoś dostanie się do takiego klubu, jest z tego dumny jak paw.

Jedną z oznak członkowstwa są barwy klubowe na PLECACH oraz logo kongresu.
Gdy ktoś nosi jakieś barwy na plecach, albo nazywa swoje stowarzyszenie klubem, strasznie podpada takim osobnikom. Do mordobicia i zniszczenia sprzętu włącznie.

Dla mnie to dziecinada i maniactwo. Ale by sobie nie przysparzać problemów,plecy pozostawcie gołe i nie nazywajcie się klubami. Niech się duże dzieci puszą.

... zgadzam się z przedmówcą ... tacy goście potrafią być niebezpieczny ja tego nie rozumiem ale i nie miałem żadnych kontaktów z klubami lub innymi MC ... przykre historie znam tylko z opowiadań kolesi którzy należeli do MC i naprawde jest to cięzki film ...

Tolinek - 2008-10-27 09:42:25

WolfRaider napisał:

Kluby motocyklowe to dość ścisłe grona. Dostać się do któregoś z nich to lata poświęceń (dosłownie).
Dlatego, gdy już ktoś dostanie się do takiego klubu, jest z tego dumny jak paw.

Jedną z oznak członkowstwa są barwy klubowe na PLECACH oraz logo kongresu.
Gdy ktoś nosi jakieś barwy na plecach, albo nazywa swoje stowarzyszenie klubem, strasznie podpada takim osobnikom. Do mordobicia i zniszczenia sprzętu włącznie.

Dla mnie to dziecinada i maniactwo. Ale by sobie nie przysparzać problemów,plecy pozostawcie gołe i nie nazywajcie się klubami. Niech się duże dzieci puszą.

Faktycznie debiliada :)

Pewnie te najbardziej zagorzałe (w złym tego słowa znaczeniu) pajace spotykają się w domkach na drzewach bo w końcu
prawdziwy ortodoxyjny klub musi mieć swoją BAZĘ :D

A tak swoją drogą czym toto się różni od np. kiboli? I oczywiście, mówię tu o tych najżarliwiej wierzących w takie stoważyszenie.
Jeżeli zaczynają się groźby czy już nie daj Boże przemoc fizyczna no to k***a takie ciecie będą wsiadać na motor żeby komuś
w mordę dać a nie po to żeby pojeździć.


No zdenerwowałem się no! :[

Trzeba zmienić nazwę działu "Sprawy KLUBOWE" na coś innego bo będziemy mieć problemy ;)


Pozdrawiam!
Bartek

Tomek - 2008-10-27 10:56:27

Też mnie bawią pewne zasady MC ale niektóre są nawet słuszne.Tylko jak to się mówi albo przyjmujesz wszystkie albo żadnej.To ze ktoś próbuje niszczyć moje mienie zawsze mnie wkurzało.Jak mam kaprys to sobie walne na plecach rysunek i jakiś napis.Już spotykałem się z takimi ludźmi.Niektórzy są normalni ale niestety są tez psychiczni jak wszędzie.Rozmawiałem na temat rysunku na plecach to tez są jakieś zasady etc.Nikt mnie nie zmusi żebym nie mógł sobie na plecach walnąć rysunku.Jak dostane łomot zniszczą mi motocykl sprawa skończy się w sądzie bo to już jest napaść i rozbój.
To tak jakby zakazać jazdy w skórach bo tak mówi jakiś MC.A co mnie jakiś MC obchodzi.Oni niech się tam zasadują a ja jestem wolny elektron.

sylwka - 2008-10-27 11:04:12

A ja od ponad pół roku maluję dla jednego z klubów MC i nie narzekam :)

Tolinek - 2008-10-27 11:12:01

Tomek napisał:

Nikt mnie nie zmusi żebym nie mógł sobie na plecach walnąć rysunku.Jak dostane łomot zniszczą mi motocykl
sprawa skończy się w sądzie bo to już jest napaść i rozbój. To tak jakby zakazać jazdy w skórach bo tak mówi jakiś MC. A co
mnie jakiś MC obchodzi. Oni niech się tam zasadują a ja jestem wolny elektron.

Otóż to.

Pozdrawiam!
Bartek

And'GP - 2008-10-28 00:27:32

Poważnie, myślałem że takie rzeczy, typu gangi motocyklowe to tylko na amerykańskich filmach :) Jednak widzę, że są tacy którzy nigdy nie dorosną... Więc co? Ogólnie to mam się bać czegoś jeżdżąc po Europie na moto? Czy są jakieś tereny na które nie powinienem się zapuszczać? :D Sorry... może to i nie jest śmieszne, ale mnie cholernie śmieszy ta dziecinada.

WolfRaider - 2008-10-28 09:19:59

Klub motocyklowy to nie gang, choć historycznie ma takie korzenie.
Nawet gdy piszemy o negatywach, to nie musisz się bać: dopóki nie naruszasz zasad (np. logo na plecach) i nie należysz do jakiegoś wrogiego klubu, nic Ci nie grozi.

Poza tym w tych klubach też są MOTOCYKLIŚCI. Taka mała anegdota (prawdziwa podobno):
jakoś w zimę jest zlot klubów w Niemczech. Jeden z Polaków, z Hells Angels, wybrał się tam. Minus 20 stopni, śnieg walił. Na autostradzie w Niemczech koleś już nie mógł, zsiadł z moto i zajmował się zamarzaniem na śmierć na poboczu. Traf chciał, że jechał tamtędy, na ten sam zlot, autobus pełen Outlaws (oba kluby zwalczają się na śmierć i życie). Wiecie, w środku chleją piwo, motory na przyczepie. Zatrzymali się. Koleś już myślał, że po nim. A tu zdziwko: zapakowali mu moto, zabrali go do środka i raczyli piwkiem do samego celu podróży.

anarcho - 2008-10-28 19:32:39

banda niedowartościowanych osobników nie inaczej jak pseudokibice .. ... tyle odemnie

RafalS600 - 2008-10-28 20:30:52

Mi jest chyba najbliżej do zdania Tomka...osobiście uważam kluby motocyklowe za fajny pomysł...fajnie jest być w jakimś zrzeszeniu...ale jak większośc nie zgadzam sie z tym żeby walczyć z innymi klubami...jakbym ja należał do jakiegoś klubu...można w sumie powiedzieć ze należymy do PBC....i zobaczył kogoś z innego klubu/stowarzyszenia z zepsutym moto na poboczu to bym mu pomógł....a jeżeli już walczyć z innymi klubami to np. na 1/4 mili...a po wyścigu pójść razem na pokojowego browara...

Mat-Rej - 2008-11-12 12:30:19

Witam! ten temat juz raz poruszałem!
Temat klubów MC ? czy temat Kongres Polskich Klubów Motocyklowych? Was interesuje? I co tak naprawde chcielibyscie wiedziec o MC?? bo Kongres to troche inna sprawa mimo że zwiazana z MC. Co Was tak irytuje? barwy na plecach ? Czy to że ktoś zwraca Wam uwage że niepowinniście tych barw bez uzgodnienia z MC nosic? Chetnie postaram sie to wytłumaczyc w miare swoich możliwości i wiedzy na ten temat!!! Kluby MC były ,sa i bedą czy to sie komuś podoba czy też nie niestety! Jnna zupełnie mentalnośc klubów MC panuje np.w USA inna w Europie a zupełnie inna w Polsce-bo my polacy jesteśmy zawsze bardziej amerykanscy niz sami amerykanie itd....wiec te problemy są wielkorotnie wieksze u nas i to te dotyczace stosunków zwykły motocyklista a tzw.klubowicz MC. Gdzie indziej kluby MC walczą pomiedzy soba i jest to zwiazane ze strefami wpływów dotyczacymi nie zawsze zgodnej z prawem działalnosci itd ale to inna kwestja! U nas ten problem w takiej formie jeszcze nie jest tak wiodoczny ale to kwestja czasu bo w najblizszym czasie do Polski wejdą Hells Angels w pełnych barwach(supporty juz sa od dawna) Bandidos-Gdańsk no i zapewne Mongols bo w Europie juz od niedawna sa i beda prowadzic polityke ekspansji na inne kraje. Niejeden zapyta a po co??/no jezeli nie wiadomo o co chodzi to chodzio...tak ! o kasę!! a dorabianie do tego dziecinnych historyjek o wolnosci,wietrze we włosach to po prostu bajki dla grzecznych motocyklistów!

Tomek - 2008-11-12 12:56:58

Mat-Rej to wytłumacz mi dlaczego według MC nie mogę na plecach strzelić sobie grafiki np. logo naszego forum.
Albo herbu który sobie sam wymyślę.Jeżeli nie jestem w żadnym MC bo mnie to nie rajcuje nie bawi itp. To dlaczego nie mogę ozdobić sobie kurtki.Bo mam taki kaprys gust etc.Bo co bo to nie podoba się ludziom z MC.A co mnie to obchodzi.
Tak pytam z ciekawości czy mi to jesteś w stanie wyjaśnić?

serch - 2008-11-12 18:45:57

ja sie zastanawialem nad zrobieniem sobie ksywy na plecach ale szkoda mi dziurawic kurtki :P

GoB Lee - 2008-11-15 11:18:09

egh ... polska mentalność
Mat-Rej dobrze napisał iż my Polacy jesteśmy bardziej amerykańscy od samych Amerykanin
moim skromnym zdaniem jest to kretyństwo .... jestem pewien iż jeśli stoi na poboczu inny motocyklista np bez kasku bez kurtki i grzebie cosk przy moto każdy prawie każdy z nas sie zatrzyma popytać czy nie przypadkiem pomocy potrzebuje pomocy
weźmy kogoś np w warszawy jadącego do rodzinki w hymmm... kudowej zdroju w 3/4 trasy moto mu padnie my mieszkamy jakiś kawałek od tego miejsca zatrzymujemy sie oferujemy pomoc załatwienia przyczepki oraz dobrego mechanika .. jestem pewien ze każdy z nas chciał by właśnie aby ta to wyglądało bo przecież mamy wszyscy wspólna pasje motory każdemu może sie to przytrafić 
wiec bez względy na co czy nalezę do klubu czy tez nie oferuje swa pomoc innym zmotoryzowanym 2 kołka:P
ktoś należy do jednego klubu ktoś do drugiego po co sie zwalczać nie lepiej wyjechać 2 klubami gdzieś na jakaś np wyprawa?  a jeśli już szukać zaczepki to niech szukają zaczepki przy tych co jeżdżą po 150 przez miasto oni sie wyluzują a i mniej wariatów będzie

Mazi - 2008-11-15 11:38:59

Jak mi na poboczu ogień z wydechu leciał to przejechało z 15 aut w tym czasie i się nikt nie zatrzymał a machałem rękami żeby ktoś stanął. A nie wierze że nie widzieli co się dzieje. Fakt że nie byli to motocykliści ale "kierowcy".

Tomek - 2008-11-15 13:00:40

Ja stałem na poboczu to zatrzymywali się .Jak widzę że kogoś na poboczu co majstruje też się zatrzymuje co by moze jakoś pomóc.Samochody to inna bajka.A jeśli chodzi o 2oo to też są motocykliści i pozerzy.
Nie ma na to reguły :)
A MC jeśli kogoś to rajcuje to się stara przyłączyć.Niektórzy ludzie tego potrzebują.
Nasze forum to też coś w stylu MC tyle ze my nie jesteśmy MC z jakimiś zasadami tylko grupą ludzi którzy maja podobne maszynki i chęci polatania razem spotkania czasami pomocy.I na tym moim zdaniem polega Grupa.
I tak jak napisał Mat-Rej są w MC pasjonaci i pozerzy.Jak w każdej grupie.Nie ma znaczenia czy to Polska,Stany,Niemcy czy inny kraj.Tak jest i tyle.Znam kilka osób z MC i są to zarówno  pozerzy jak i fajni ludzie.Jednym odbija bo on jest w MC a drugi zachowuje się normalnie.Mi ze względu na zasady klubu MC nie odpowiada przynależność do nich bo to taka "komuna"(Nie obrażam tu nikogo takie jest moje odczucie)

PS.Nadal nie doczekałem się odpowiedzi dlaczego nie mogę strzelić sobie grafiki na plecach kurtki :)

Raven - 2008-11-19 18:45:27

Ja się z czymś takim nigdy nie spotkałem, nie mam też żadnej wiedzy na ten temat, za to jedno pytani, co oznacza MC ??

radekb - 2008-11-19 21:09:47

Motorcycle Club

Jacekrysiek - 2008-11-19 21:22:14

Mazi napisał:

Jak mi na poboczu ogień z wydechu leciał to przejechało z 15 aut w tym czasie i się nikt nie zatrzymał a machałem rękami żeby ktoś stanął. A nie wierze że nie widzieli co się dzieje. Fakt że nie byli to motocykliści ale "kierowcy".

historia .
kobietka wiek 52 lata robila prawko na motocykl.jezdzila z instruktorem i jeszcze 1 kolesiem .kazdy na bajku .uliczki w miescie poza miastem ,autostrady .podczas jazdy na autostradzie ona jechala z tylu i stracila ich z oczu jechala troiche ale w koncu sie zatrzymala i czeka na poboczu.czeka i czeka.
w tymsamym czasie jedzie koles po przeciwnej sttronie autostrady .tez moto .widzi ja .jedzie do najblizszego zjazdu ,zawraca i jedzie w kierunku do tej kobity.zatrzymuje sie i pyta co sie stalo .ona mu tlumaczy historie .koles czeka z nia.czekal ponad poltorej godziny dopoki instruktor jej nie znalazl .a jak ona zapytala go dlaczego  zawrocil nadrobil drogi i jeszcze z nia poczekal .to powiedzial ze chcialby zeby ktos tez tak zrobil jak on sie znajdzie w podobnej sytuacji.
krotko i na temat .kierowca nie zawsza rowna sie motocyklista

wojtecki88 - 2008-11-19 21:40:22

Jacekrysiek napisał:

Mazi napisał:

Jak mi na poboczu ogień z wydechu leciał to przejechało z 15 aut w tym czasie i się nikt nie zatrzymał a machałem rękami żeby ktoś stanął. A nie wierze że nie widzieli co się dzieje. Fakt że nie byli to motocykliści ale "kierowcy".

historia .
kobietka wiek 52 lata robila prawko na motocykl.jezdzila z instruktorem i jeszcze 1 kolesiem .kazdy na bajku .uliczki w miescie poza miastem ,autostrady .podczas jazdy na autostradzie ona jechala z tylu i stracila ich z oczu jechala troiche ale w koncu sie zatrzymala i czeka na poboczu.czeka i czeka.
w tymsamym czasie jedzie koles po przeciwnej sttronie autostrady .tez moto .widzi ja .jedzie do najblizszego zjazdu ,zawraca i jedzie w kierunku do tej kobity.zatrzymuje sie i pyta co sie stalo .ona mu tlumaczy historie .koles czeka z nia.czekal ponad poltorej godziny dopoki instruktor jej nie znalazl .a jak ona zapytala go dlaczego  zawrocil nadrobil drogi i jeszcze z nia poczekal .to powiedzial ze chcialby zeby ktos tez tak zrobil jak on sie znajdzie w podobnej sytuacji.
krotko i na temat .kierowca nie zawsza rowna sie motocyklista

i to jest wlasnie piekne

Mat-Rej - 2008-11-26 21:12:56

Witam! Tomku ! Postaram sie odpowiedziec Ci na Twoje pytanie! Możesz sobie na kurtce naszyc naszywke Bandit Crew  ale MC nie zgodza sie  na to abys zrobił to w formir tzw rockerów tj górnej  i dolnej szarfy i loga w srodku choc np Gremium ma rockera jednoczesciowego bo jak Ci powiedza bedziesz sie kojarzył np.policji z klubami MC a nikim takim nie jestes i jak wywyniesz jakiś głupi numer to będzie tak że to ktos od nich bo wiekszośc ludzi nie zna sie na tym kto jest kto i ten kto ma jakis napis czy tez rysunek na plecach to tem zły motocyklista z gangu -rozumiez! Poza tym włóż miedzy bajki opowiesci że ktos Ci zacznie na siłe zdejmowac kurtkę czy kamizelke z jakims rysunkiem o ile nie bedzie tak jak pisałem wczesniej! Zapytam Was tak-dlaczego hangaround Hells Angels Poland pisza wszedzie że nie mają nic wspólnego z Kongrewem?? a Outlaws? oni równiez nie maja z tym nic wspólnego,Bandidos który wkrótce powstanie tez sie od nich odetnie! Bo to co chce zrobic Kongres ze scena motocyklowa w polsce jest  po prostu podporzadkowaniem sobie wszystkich i wszystkiego a nie oni nadawali barwy wiekszosci klubów w polsce i nie oni maja prawo do ich zdejmowanie komukolwiek z pleców ale to osobny temat!

I jeszcze jedno ! Nieprawdą jest że ludzie z klubów MC nie udziela  pomocy motocykliscie w potrzebie! udziela napewno! i to niezaleznie do jakiego klubu należysz! Inna sprawa czy beda chcieli wypic z kims piwo itd....

Apropos anegdoty Wolf Raidera! w Polsce nie ma jeszcze Hells Angels sa dwa chptery hangaround Hells Angels Poland  i to od niedawna a to róznica bo oni nie nosza barw na kamizelkach! to tak gwoli wyjasnienia!

anarcho - 2008-11-27 10:00:53

dla mnie to nadal proba pozbyca sie kompleksoww i poczucia sily w grupie .. cos jak kibole i inne tego typu problematyczne osobniki

Marqs - 2008-11-27 15:03:07

Anarcho, potrzeba przynależenia do zorganizowanej grupy może mieć źródło w wielu czynnikach, niekoniecznie są to kompleksy. Jak dla mnie to MC niech sobie istnieją, byleby nie ograniczali mi możliwości jazdy. Najgorzej jak ktoś wyznaje zasadę "kto nie jest z nami jest przeciwko nam". W USA były czasy, że ludzie bali się MC. Ponieważ jak to już wcześniej ktoś wspomniał, zajmowali się działalnością przestępczą no i rekrutowali się w znacznej większości z przestępców. Dopóki MC trzymają się ode mnie z daleka to mogą sobie egzystować i nie mam nic do nich.
Rozumiem ich nastawienie do ludzi z logo na plecach. Ale Mat-Rej chyba nie wierzysz w to co piszesz. Że będą łaskawi no chyba że jesteś zagrożeniem dla ich "dobrego imienia". Przykro jest to mówić ale większość tych ludzi sama stanowi zagrożenie.
Przygód z MC nie miałem poza jednym krótkim spotkaniem na światłach. Kolo stał jakimś chopperem na czerwonym. Kamizelka, kask, okulary, znak na plecach (nie pamiętam jaki bo wtedy nie wiedziałem tego co teraz). Zatrzymałem się na sąsiednim pasie. Kolo popatrzył na mnie. Skinąłem mu głową jak to mam w zwyczaju (grunt to dobre wychowanie, zwłaszcza że był starszy), a on, zmierzył mnie od stóp do głów, nie zmienił wyrazu twarzy i odwrócił głowę. Wtedy przyjąłem to za znak buractwa, ale teraz bardziej pasuje mi to na rasizm... :huh: Nie byłem na chopperze, nie miałem wąsów, nie miałem logo więc jestem dwukołowym nikim.
Wszelkie tego typu organizacje budzą u mnie obawę, pytania - czym i komu mają służyć? W większości chodzi o kasę (Mat tak pisał) czyli nie służą niczemu dobremu.
Może się trochę poplątałem, może moja wypowiedź nic nie wnosi, ale tak czytam ten wątek i czytam i dojrzało to we mnie. Dzięki za uwagę :)

Mat-Rej - 2008-11-27 18:58:04

ha ha! Margs! dobre! Nie wiem czy miałeś spotkamie z kims z klubu motocyklowego  tzw Free Group czy z MC czy był to tylko posiadacz HD? Ale tak czasami po prostu bywa że nie każdy odpowie Ci na Twój gest -po prostu! Ja spotykam sie z tym czesto a juz wogóle za naszymi granicami! Poza tym mieliśmy jak tytuł postu głosi pisac o Kongresie Polskich klubów Motocyklowych gdzie pod tym szyldem sa nie tylko MC ale równiez cała masa innych klubów motocyklowych i tych wiekszych i tych mniejszych. Coż ! zobaczcie sobie taki serial Soons of Anarchy! dosyc realistycznie oddaje klimat MC chociaz to tylko film ! Nie każdy klub MC prowadzi radykalna polityke wobec innych i nie powinnismy od razu robic ze wszystkich ludzi w MC tych złych! Ja równiez znam sporo ludzi z MC którzy sa ok jak i również sa tacy co to bez kija nie podchodz ale to tak jak i wszedzie! Chciałem wyjasniac pewne kwestje które krążą w swiatku motocyklowym jako legendy o Mc a z prawda niewiele maja wspólnego! Powiem tak! w grupie zachowuja sie inaczej,pojedynczo tez inaczej dokładnie tak jak wiekszosc z nas!

Mat-Rej - 2008-11-27 19:12:07

Margs! jestes z Katowic to powinienes wiedziec ile klubów wogóle istnieje w tym mieście???? nie tylko MC??? I jak jezdzisz na zloty a mniemam że tak to zaczepił Ciebie ktos bez wyraznej zaczepki  i do tego bedac trzeżwy?? Tak z czystym sumieniem??? No własnie ! pokutuje niestety taka opinja o nich że to zadymiarze,ze zli ludzie (i tacy tez sie zdarzają) że bez przyczyny wala w mordę ale takie opinje  wypowiadaja Ci którzy nie znaja nikogo z nich osobiscie ! I nie bronie tu nikogo! staram sie pewne mity obalic! A to że niektóre kluby nie pałaja do siebie miłoscia jest uwarunkowane tym jak podchodza do  tego co im maciezyste kluby narzuciły! Juz nieraz widziałem na niejednej iomprezie np.Outlaws i Hells Angels obok siebie i nikt nikogo nie pozabijał! Oczywiscie pod wpływem alkoholu zdarzaja sie nieporozumienia ale te zdarzaja sie wszendzie! Naprawde sporo ludzi z klubów MC to stateczni ojcowie rodzin,lekarze,inzynierowie,nauczyciele itd. W takich grupach zdarzaja sie czarne owce które laduja w wiezieniach itp.pisze to aby unaocznic że to normalni ludzie ! Co innego  ich postepowanie jako klubów !

Marqs - 2008-11-27 19:29:23

Mat, w Katowicach mieszkam od niedawna. Nie wiem ile jest tu klubów, i prawdę mówiąc nic mnie to nie obchodzi. Gdybyś czytał ze zrozumieniem (a nie tylko błyszczał wiedzą) zauważyłbyś że nie krytykowałem klubów motocyklowych. Jak już powiedziałem - póki mi nie przeszkadzają to niech sobie istnieją. Co do zlotów - nie wiem, nie jeżdżę, nie zamierzam jeździć. Poza oczywiście spotkaniami PBC :P

Jacekrysiek - 2008-11-28 15:17:39

o i tak .ktos chcial troche napisc o czyms na czym sie zna a tu przyszedl Marqs i z odlamkowego pojechal. wyrozumialosci paniowie

Mat-Rej - 2008-11-28 15:30:39

Ha ha ha! błyszczał wiedzą! no cóż szkoda komentowania Twojego postu! I tym samym zamykam swoje wpisy co do Kongresu Polskich Klubów Motocyklowych  na temat których ...eee! szkoda poruszac takie tematy bo zawsze znajdzie sie ktos kto wszystko wie lepiej! a tak naprawde NIC nie ma do powiedzenia w tej sprawie! Pozdrawiam Margs!

brx - 2008-11-28 16:17:26

kurde jak kupowałem sobie motór to nie wiedziałem nawet ze grozi mi inne niebezpieczeństwo niż gleba! ;) a poważniej to jak to działa bo nie do końca rozumiem chyba: były sobie w USA dwa gangi, które walczyły miedzy sobą o wpływy. potem zrobiły się z tego kluby motocyklowe, które dalej się zwalczają. potem przyszła moda na bajki w Polsce i dziadki na HD bija się miedzy sobą? o co? o teren? ;)
tzn już zupełnie na poważnie, nie rozumiem o co się w Polsce mogą lać czy nienawidzić motocykliści z różnych MC? bo jeszcze tych ze stanów to od biedy zrozumiem. proszę mi to wytłumaczyć, bo jeszcze tylko tego brakowało, żeby ktoś mi mówił jak mam jeździć czy co ubierać (bądź nie).
pozdrawiam serdecznie
brx

Marqs - 2008-11-28 17:04:19

Mat-Rej napisał:

Ha ha ha! błyszczał wiedzą! no cóż szkoda komentowania Twojego postu! I tym samym zamykam swoje wpisy co do Kongresu Polskich Klubów Motocyklowych  na temat których ...eee! szkoda poruszac takie tematy bo zawsze znajdzie sie ktos kto wszystko wie lepiej! a tak naprawde NIC nie ma do powiedzenia w tej sprawie! Pozdrawiam Margs!

No tak, nie ma to jak się obrazić... Jak już napisałem, wyraziłem swoje uczucia a nie obiektywną ocenę. A Ty potraktowałeś wszystko dosłownie i osobiście. Jakbyś też zauważył to stwierdzam że niewiele wiem na ten temat a cokolwiek się dowiedziałem to tylko dzięki Twoim postom. Natomiast w Tobie obudziło się przekonywanie za wszelką cenę że MC i kluby to same dobre rzeczy. A wszystko inne to stereotypy. Przyjmij że nie każdy ma obowiązek się zgadzać z Twoim zdaniem, poglądami i przekonaniami.
P.S.
Nie MARGS tylko MARQS...

radekb - 2008-11-28 17:55:19

Spoko Mat, wyluzuj. Jesteś tu już trochę czasu i jeszcze nie zdążyłeś zauważyć, że Marqs generalnie z nikim się nie zgadza? Ale to dobry chłopiec.

Marqs - 2008-11-28 19:03:59

Nie tyle się nie zgadzam, tylko mam swoje zdanie, tudzież poglądy i ich nie ukrywam, jednocześnie nie przekonując do nich innych forumowiczów. Staram się nie obrażać innych i nie fochać jak ktoś mi zwróci uwagę. Ale nie będę się nad tym rozwodził. Jeżeli komuś się nie podoba to co piszę to niech albo nie czyta, albo nie komentuje albo niech mi powie żebym spierdalał :P A nie wciskał swoje zdanie. To nie sprawy techniczne że coś jest czarne albo białe. To sprawy podejścia do rzeczy. Tomek lubi BMW, ja nie znoszę i jakoś nam to nie przeszkadza. Leśników też nie lubię... poza Radkiem oczywiście ;)

radekb - 2008-11-28 19:31:48

Spoko, ja też nie lubię leśników. Generalnie.

Jacekrysiek - 2008-11-28 19:55:55

no. dokladnie.odkad Czejen poszedl na studia przestali sie ludzie spierac ze soba na forum wiec bardzo milo powitalem kolejne wypowiedzi Mata i Marqsa.tak trzymac chlopaki mocno za morde  swoje zdanie i twardo na ziemi obiema stopami

Tomek - 2008-11-28 20:58:14

To co kręcimy jakiś dym :cool:
Jakaś zadyma się szykuje :P

Jacekrysiek - 2008-11-29 15:32:57

'jest tu jakis cwaniak?'

Shadow - 2008-11-29 15:45:19

masz jakis problem ?  :P :P :P

Pitbull200 - 2008-11-29 16:05:44

Jestem z Wami :rock:

Mazi - 2008-11-29 17:33:15

Ja jestem cwaniak i daj piątaka !

sylwka - 2008-11-30 14:25:31

To ja jestem największym cwaniakiem-wczoraj spędziłam andrzejki w jednym z klubów MC :P

Jacekrysiek - 2008-11-30 22:01:09

i wrozyliscie z fusow w gaznikach pewnie ...napisz jak bylo wobec tego

kr4kus - 2008-12-01 01:09:43

radekb napisał:

Spoko, ja też nie lubię leśników. Generalnie.

kto nie lubi leśników?? bo ja jestem leśnik, z krwi i kości, czyli z nazwiska :)

Tomek - 2008-12-01 11:22:24

kr4kus napisał:

radekb napisał:

Spoko, ja też nie lubię leśników. Generalnie.

kto nie lubi leśników?? bo ja jestem leśnik, z krwi i kości, czyli z nazwiska :)

Bo to dziwni ludzie są.Jeździ sobie człowiek po lesie podziwia widoki a taki Leśnik coś tam marudzi :P

sylwka - 2008-12-02 07:21:38

Jacekrysiek napisał:

i wrozyliscie z fusow w gaznikach pewnie ...napisz jak bylo wobec tego

Szczerze to nie wiem czy ktoś wiedział, że to andrzejki i oczywiście tańce, hulanki, swawole.

www.ntsd-naruto.pun.pl ortodonta warsztat samochodowy szczecin pisanie prac dyplomowych